sobota, 4 stycznia 2014

Wegetarianizm

Okej, miałam ochotę znowu do was zajrzeć. I wiecie co? Stwierdziłam, że założyłam tego bloga między innymi po to, aby przedstawić publicznie swoje poglądy. Tak, więc czas z tym chyba wystartować. Chciałam dzisiaj poruszyć trochę bardziej drażliwy temat, a konkretnie wegetarianizm. Dieta ta budzi kontrowersje i jak każdy wie, prowadzi do wielu kłótni. Uczestniczyłam w takich kłótniach nie raz i nie dwa, więc mogę na ten temat co nieco powiedzieć. Ja jestem wegetarianką, ale mimo wszystko nie staram się na siłę nawrócić całego świata. Trzeba być realistą, bo na siłę to można jedynie pokłócić się ze wszystkimi mięsożercami. Jednak kiedy pojawia się u kogoś przebłysk zastanowienia, wahania, natychmiast go podchwycam i staram się przeciągnąć na "swoją stronę". Uważam, że każdy wegetarianin to jest coś. Jak to kiedyś usłyszałam ( bardzo prawdopodobne, że przekręciłam te słowa ) "Jak zdasz sobie sprawę, że twoje życie to tylko kropla w morzu, pamiętaj że morze składa się z tych kropli", tak więc proszę, nie myślcie sobie "Ale co to da, że ja przestanę jeść mięso. Nadal będą je produkować" poszerzajmy tę grupę, a będą produkować go znacznie mniej, a co za tym idzie coraz mniej zwierząt będzie ginąć.



Po za tym, każdy z nas ma coś takiego jak uczucia, prawda? Dlaczego świat tak ubożeje w empatię? "Dopóki będą istniały rzeźnie, będą też istniały pola bitew" ten cytat pokazuje całą prawdę. Okrucieństwo, to okrucieństwo i przekłada się ono na różne wymiary. Obiecuje wam, że będzie wam się lepiej spało, wiedząc że nie przykładacie się do cierpienia zwierząt. One też czują, też żyją!



Poza tym, wielu z nas ma swoich pupilów, prawda? Dlaczego kierujecie się zasadą, że zwierzęta domowe są lepsze od hodowlanych? Dlaczego ludzie, pozwalają sobie na tyle hipokryzji, że bronią psów i krzyczą na "złych ludzi" którzy ich krzywdzą, a potem spokojnie zajadają się kotletem na talerzu? To absurd. Gwarantuje wam, że gdybyście zajmowali się świnkom od jej urodzenia, uważalibyście za czystą paranoje zjedzenie jej. Oddalibyście rzeźni swoje koty, lub psy? No właśnie.




Kolejna kwestia, w której mięsożercy są przekonani o swojej racji, to to, że po prostu bez mięsa nie można zdrowo żyć. Jest ono niezbędne i nie można go zastąpić. Kolejny mit! Nie jedzenie mięsa jest zdrowe i nie niesie za sobą żadnych niemiłych konsekwencji, jeśli odżywiamy się rozważnie. Ale odżywiać się rozważnie musimy również na diecie mięsnej, więc co za różnica? Co to za problem?

Kolejna kwestia, to argument "Ludzie od dawnych czasów jedli mięso" moje pytanie brzmi, no i co z tego? Wiele rzeczy robiło się kiedyś, a nie robi się teraz. Co, ludzie kiedyś byli nieomylni? Śmieszy mnie takie wytłumaczenie. A tak słowami Isaaca Bashevis Singer "Często się mówi, że ludzie zawsze zjadali zwierzęta, tak jakby miało to być usprawiedliwieniem dla kontynuowania tego zwyczaju. Zgodnie z tą logiką, nie powinniśmy powstrzymywać ludzi przed mordowaniem innych istot ludzkich, ponieważ także i to robią od najdawniejszych czasów."


Uważam, że jedynym 'wytłumaczenie
m' mięsożerców jest po prostu lenistwo, przyzwyczajenie i brak wystarczająco silnej woli, a reszta to zwykła przykrywka, aby pokazać wegetarianom jakimi to nie są dziwakami i jak dziwnie mają poukładany system wartości. Nikogo absolutnie tym postem nie chciałam urazić, przedstawiłam tylko swoje zdanie, nie zwracając się do nikogo osobiście. Zachęcam do refleksji na ten temat, a w razie pytań zapraszam do komentarzy :)

A już po mojej notce, tematyczne cytaty:

Teraz mogę spokojnie na ciebie popatrzyć. Już ciebie nie jadam.
Franz Kafka o rybce


Jesteśmy żywymi grobami zabitych zwierząt, mordowanych po to, aby zaspokoić nasze apetyty.
George Bernard Shaw


Zostałem wegetarianinem nie dla swojego zdrowia, ale dla zdrowia kur. 

Isaac Bashevis Singer

Od wczesnych lat życia wyrzekłem się jadania mięsa i przyjdzie czas, gdy ludzie tacy jak ja, będą patrzeć na mordercę zwierząt tak samo jak teraz patrzą na mordercę ludzi. 
Leonardo da Vinci


Od setek tysięcy lat z mięsa duszonego w garnku sączy się wywar żalu i nienawiści, którym tak trudno jest położyć kres. Jeśli chcesz wiedzieć, skąd biorą się na świecie nieszczęścia wojen, wsłuchaj się w rozpaczliwy krzyk dochodzący z rzeźni o północy.

Philip Kapleau

Właśnie skończyłeś jeść obiad i choćby rzeźnia była nie wiem jak starannie ukryta we wdzięcznej oddali, jest w tym twój współudział. 
Ralph Waldo Emerson


4 komentarze:

  1. Wspaniała notka!! Całkowicie się z Tobą zgadzam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kilka razy chciałam przejść na wegetarianizm i w sumie nie wyszło, przede wszystkim przez moją rodzinę. Ostatnio zmieniłam troszkę zdanie na ten temat i jestem neutralna. Nie przepadam za mięsem i często przy obiedzie, żeby troszkę zdenerwować rodzinkę mówię "a jeśli ten kurczak chciał iść na studia?".

    OdpowiedzUsuń
  3. Karolcia wpadnę i dasz mi kilka przepisów bo chcę urozmaicić sobie trochę posiłki wegetarianskimi jedzonkiem :D misja zdrowie>

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak już Ci wspominałam - wegetarianizm nie jest dla mnie. :D. Chociaż wiesz, miałam w gimnazjum taki okres, że przez chyba trzy czy cztery miesiące nie jadłam mięsa, ale jednak warzywa przegrały z rybą i kurczakiem. :D. Mimo to proszę o parę kolejnych WYPRÓBOWANYCH przepisów wege, specjalnie dla mnie, w zamian za przepisy na różne ciasta i słodkości. :P

    OdpowiedzUsuń

Szablon wykonała Nikumu
dla Zaczarowanych Szablonów.